Dzwoni telefon. Odbieram i słyszę w słuchawce głos mężczyzny. Po chwili okazuje się, że to kibic piłki nożnej. I stały czytelnik Przeglądu Lokalnego. Co prawda okres wakacyjny spowodował, że kilka ostatnich wydań umknęło jego uwadze, ale po zakończeniu urlopowych wojaży, czwartkowe poranki znowu poświęca na lekturę naszego tygodnika. 
Nie wiem, czy zaczyna czytać od pierwszej strony, czy tak, jak na kibica przystało, od przedostatniej, ale gdy zatrzymał się na stronie 14, to czegoś mu na niej brakowało. Zadzwonił więc do redakcji i zapytał, czy przypadkiem drukarski chochlik nie spłatał nam wszystkim figla i nie wyrzucił piłkarzy Concordii z 4-ligowej tabeli? 
Gdy usłyszał, że to nie błąd, że seniorów w tym klubie już nie ma, zadał kolejne pytanie. Kto w takim razie grać będzie teraz na Stadionie Miejskim? 
Pytanie, jak najbardziej na miejscu, ale odpowiedź jest już znana od kilku tygodni. Przy Dworcowej bramki strzelają teraz młodzi adepci. Zarówno ci z Concordii, jak i z Akademii Piłki Nożnej. Bo to w nich cała nadzieja na to, że w przyszłości znowu w Knurowie emocjonować się będziemy meczami o punkty w wydaniu seniorów. 
Trzeba trzymać za nich kciuki. I życzyć im np. podobnej drogi do celu, jaką przebywają obecnie bracia Wolsztyńscy, którzy w szatni Górnika Zabrze śpiewają nie tylko: Buona sera, buona sera seniorina, ale również: Do młodzieży świat należy, hej, hej. Do młodzieży świat należy, hej, hej...