Dzisiaj jest Sobota 18 listopada 2017
tel. 32 332 63 77 e-mail: redakcja@przegladlokalny.eu

Szpital na pierwszym planie

105 lat temu otwarto w Knurowie Knappschaftslazarett, czyli Szpital Spółki Brackiej. Mało kto wie, że ta jedna z piękniejszych lecznic na Górnym Śląsku miała być, według pierwotnego planu z 1910 roku, jeszcze bardziej okazała 
Zanim Spółka Bracka (górnicy i pracownicy koksowni) zdecydowała o budowie szpitala w Knurowie, przez 5 lat dzierżawiła od Dyrekcji Kopalń w Zabrzu budynek mieszkalny po byłym właścicielu majątku Czuchów. W pomieszczeniach przystosowanych do potrzeb lecznicy mieściło się 50 łóżek - zbyt mało jak na potrzeby tak dużego zakładu pracy. Poza tym transport chorych do Czuchowa był niedogodny i uciążliwy. Kiedy więc nadarzyła się okazja, Spółka Bracka kupiła od Skarbu Państwa parcelę w przy ul. Królewskiej (dzisiejsza Niepodległości), w bliskim sąsiedztwie starego dworu, pod budowę lecznicy dla miejscowej załogi oraz dla kopalń "Gliwice" i "Dębieńsko".
Pierwotny plan przyszłego szpitala opublikowano w książce poświęconej Górnośląskiej Spółce Brackiej z 1910 roku ("Oberschlesischer Knappschaftsverein in Tarnowitz"). Dowiadujemy się z niego, że lecznica w Knurowie miała być jeszcze bardziej okazała. To, czego nie udało się wybudować, to dwa bliźniacze pawilony, zaprojektowane po obu stronach ogrodu, wyglądem przypominające główny budynek szpitala. Projektant (prawdopodobnie Spűller z Tarnowskich Gór) zadbał też o urządzenie zieleni oraz wytyczenie alejek i ścieżek. W tym celu Spółka Bracka wydzierżawiła na 99 lat teren położony nad rzeką, a przylegający do lecznicy, z zamiarem urządzenia parku. Tam chorzy mieli m.in. zażywać słonecznych kąpieli.
Szpital Spółki Brackiej w nieco okrojonej wersji wzniesiono w 1912 roku. Przy ul. Królewskiej umiejscowiono portiernię oraz budynek administracyjny z kilkoma mieszkaniami, w głębi powstał pawilon na 200 łóżek, kuchnia z magazynem, pralnia, kotłownia, dom pielęgniarzy i urzędników oraz willa lekarza naczelnego (do 1922 roku zajmował ją dr Franciszek Baltzer). Nieco na uboczu umiejscowiono barak infekcyjny z mieszkaniem dla sióstr i kostnicę.
Lecznica w stylu modernizmu niemieckiego uznawana była za jedną z piękniejszych na Górnym Śląsku. Nic więc dziwnego, że tak chętnie uwieczniano ją na pocztówkach z Knurowa.
Podczas II wojny światowej knurowski szpital został przeznaczony dla potrzeb wojska (Reserve Lazarett). Podczas ofensywy styczniowej 1945 roku Niemcy zabrali ze szpitala wyposażenie sali operacyjnej i pozostałych pomieszczeń.
Po wojnie 200 łóżek to było zdecydowanie za mało. Liczbę zwiększono do 645, a w 1960 roku było ich już ponad 1500. Z funduszy Ubezpieczalni Społecznej w Rybniku zakupiono nowy sprzęt medyczny. Szpital swoim zasięgiem obejmował nie tylko Knurów, ale także: Wilczę, Książenice, Czuchów, Leszczyny, Czerwionkę, Dębieńsko, Gierałtowice, Przyszowice, Ornontowice, Paniówki, Bujaków oraz Chudów.
Co ciekawe Miejska Rada Narodowa w latach 50. przeznaczała na utrzymanie szpitala ponad 60 proc. budżetu!
Szpital oferował coraz więcej usług medycznych, przybywało pacjentów. W połowie lat 70. pogorszył się stan techniczny szpitalnych zabudowań. Przyczyna? Szkody górnicze. Sytuacja była na tyle poważna, że w 1978 roku planowano likwidację szpitala. Pacjenci mieli trafić do ogromnej placówki, powstającej na pograniczu Gliwic i Zabrza. Dziś wiemy, że ta budowa nigdy nie została ukończona.
Przykładem totalnej ignorancji w kwestiach architektonicznych, było oszpecenie Szpitala Miejskiego ceglaną dobudówką na początku lat 80. Ulokowano w niej aptekę, zakład rentgeno-diagnostyki, pracownie z nowoczesną aparaturą, porodówkę oraz salę operacyjną do zabiegów w zakresie położnictwa.
Transformacja ustrojowa przyniosła decyzję o powołaniu ZOZ Knurów, który objął zasięgiem także knurowski szpital. Placówka zaczęła borykać się z problemami finansowymi.
Dzięki wsparciu Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, Rady Powiatu Gliwickiego i knurowskiego Urzędu Miasta wymieniono zniszczony dach, odnowiono elewację. Wszystkie działania przeprowadzono opierając się na oryginalnej dokumentacji z 1911 roku!
Późniejsze lata to m.in. remont oddziałów, wymiana zniszczonych elementów wyposażenia, wind, zakup 200 nowoczesnych łóżek dla pacjentów i odnowienie budynku dyrekcji oraz krwiodawstwa i portierni.
Szpital to nie tylko mury, ale także specjalistyczna aparatura medyczna. Wśród zakupów placówki znalazły się m.in. aparat RTG, laparoskop z oprzyrządowaniem operacyjnym, bieżnia do testów wysiłkowych, inkubatory do intensywnej terapii, kolonoskop...
W 2010 roku, po burzliwych dyskusjach, szpital przekształcono w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Prywatyzacja wprowadziła do oferty szpitala płatne usługi medyczne, ale także przyjmuje pacjentów w ramach obniżonych kontraktach z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Paweł Gradek

Galeria

wstecz