Dzisiaj jest Sobota 18 listopada 2017
tel. 32 332 63 77 e-mail: redakcja@przegladlokalny.eu

Alarmowe nie na żarty

Dyspozytorzy Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach odbierają rocznie ok. 400 tys. połączeń. Około 40 proc. z nich to fałszywe wezwania, głupie dowcipy lub głuche telefony. Nowa ustawa ma to ukrócić 
W październiku Andrzej Duda podpisał ustawę przewidującą kary aresztu,  ograniczenia wolności lub 1,5 tys. zł grzywny za umyślne i nieuzasadnione blokowanie numerów alarmowych. Nowelizacja ma zapewnić łatwiejszy i skuteczniejszy dostęp do 112, 997, 998 i 999 przez wprowadzenie wyraźnego zakazu bezzasadnego blokowania tych numerów.
- To krok w dobrym kierunku - uważa Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. - Liczę, że zjawisko blokowania numerów alarmowych osłabnie.
Umyślne działanie dowcipnisiów może opóźnić udzielenie pomocy przez ratowników. W sytuacjach, gdy o życiu chorego czy poszkodowanego w wypadku decydują minuty, głupi żart może kosztować czyjeś życie.
Dyspozytorzy WPR w Katowicach odbierają rocznie ok. 400 tys. połączeń pod numer 999. Z danych za 2016 r. wynika, że ok. 40 proc. z nich to fałszywe wezwania, głupie dowcipy lub głuche telefony.
- Te dane potwierdzają, z jak dużym problemem nasi dyspozytorzy mierzą się każdego dnia. Zmiany  w prawie i wprowadzenie kar za blokowanie numerów alarmowych powinny poprawić te statystyki. W efekcie wzrośnie też bezpieczeństwo zdrowotne naszych pacjentów – uważa Artur Borowicz. 
W ciągu ostatnich 4 lat Komenda Miejska Policji w Gliwicach odnotowała aż 224 przypadki uporczywego blokowania numerów alarmowych, głównie przez pijanych, chcących np. zaśpiewać piosenkę policjantowi czy też porozmawiać.
- Są ludzie, którzy dzwonią do nas, by zapytać o drogę np. do salonu fryzjerskiego - wspomina oficer prasowy KMP Gliwice, nadkom. Marek Słomski. - Każdorazowo policjant oceniał, czy występować do sądu o ukaranie, czy nie. Zależało to od uporczywości zachowania i stopnia złej woli dzwoniącego. Często wystarczało pouczenie, ale były przypadki, gdy osoby dzwoniły pod numer 997 przez kilka dni.
Z 224 przypadków uporczywego blokowania numerów alarmowych, w 91 policja odstąpiła od ukarania sprawców (zazwyczaj z powodu ich choroby psychicznej). 10 spraw wciąż jest prowadzonych, jedna została skierowana do sądu dla nieletnich. 
- W pozostałych zapadły wyroki skazujące. Grzywny wyniosły średnio 1000 zł - dodaje nadkom. Słomski.
/pg, wpr/

Galeria

wstecz