Dzisiaj jest Wtorek 23 stycznia 2018
tel. 32 332 63 77 e-mail: redakcja@przegladlokalny.eu

Pomaganie mamy we krwi

W Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że ma białaczkę. Gdy Joanna Świdrak zapytała lekarza, dlaczego padło na nią, odpowiedział, że to loteria: - Dziś pani jest chora, a jutro to mogę być ja…

Promienny uśmiech, piękny głos i długi warkocz - bywalcy koncertów powinni pamiętać Joannę Świdrak, wokalistkę zespołu Del Arte. 8 lat temu była świeżo upieczoną studentką polonistyki, która u boku wschodzącej gwiazdy, Paulli, wystąpiła między innymi na festiwalu TOPtrendy w Sopocie.
Z dnia na dzień życie nastolatki z Knurowa nabrało tempa. Diagnoza białaczki była jak ostre hamowanie.
- Profesor hematolog zaprosił mnie do gabinetu, w którym siedziała już moja rodzina - wspomina dziś Joanna. - Pamiętam, że podniósł mnie na duchu, mówiąc o dużej bazie dawców szpiku. Kiedy zadałam mu pytanie, dlaczego zachorowałam, odpowiedział, że dziś ja, a jutro to on może być chory, że białaczka to loteria. Dowiedziałam się później, jak wiele jest czynników osłabiających odporność.
Jedynie w 25 proc. przypadków zachorowań na nowotwór krwi dawcą szpiku może być ktoś z rodziny, pozostała część chorych zdana jest na pomoc osób niespokrewnionych. Dla Joanny los okazał się łaskawy, ponieważ po leczeniu zakwalifikowano ją do autoprzeszczepu szpiku.
- Stałam się dawcą dla samej siebie - tłumaczy. - Przeszłam te same procedury, co 80 proc. dawców dla kogoś innego, dlatego tak chętnie namawiam ludzi – ponieważ wiem, że nie ma się czego bać. Najpierw przez kilka dni podaje się tzw. czynnik wzrostu, by namnożyły się we krwi komórki macierzyste, a następnie odfiltrowuje się je dzięki specjalnej maszynie i przekazuje biorcy.
Choroba zmieniła Joannę fizycznie i psychicznie. Chemioterapia pozbawiła ją długiego warkocza, a pobyt w izolatce uświadomił, jak wiele umyka w pośpiesznym życiu.
- Patrzyłam zza zamkniętego okna na ludzi chodzących po parku i marzyłam, by być na ich miejscu - opowiada Asia. - Cieszyłam się i płakałam ze wzruszenia razem z pacjentami, którzy dowiadywali się, że znalazł się dla nich dawca szpiku.
O tym, że kilku znajomych przegrało z nowotworem, Joanna dowiadywała się, kiedy głos w słuchawce telefonu mówił jej, że nie ma takiego numeru.
Trudne doświadczenia zbudowały Asię na nowo, sprawiły, że jeszcze bardziej doceniła wartość życia. W ubiegłym roku obroniła tytuł magistra, wystąpiła u boku Paulli w preselekcjach do Eurowizji, zaczęła też studia podyplomowe z przygotowania pedagogicznego. Przed nią i jej zespołem Shashamane występy na kilku muzycznych festiwalach.  
Na tym knurowianka nie poprzestaje. W trakcie 26. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zorganizuje z wolontariuszami tzw. Dzień Dawcy Szpiku.
- Nigdy wcześniej nie oddałam krwi, nie zarejestrowałam się też w bazie, co teraz jest już niemożliwe. Kiedy sama otrzymałam wiele litrów krwi, zrozumiałam, jak ważne jest bezinteresowne pomaganie - tłumaczy.
W niedzielę, 14 stycznia, od godz. 15.00 do 21.00 w Domu Kultury w Szczygłowicach osoby między 18 a 55 rokiem życia będą mogły dołączyć do grona potencjalnych dawców szpiku. Ich rejestracja polegać będzie na wypełnieniu formularza oraz pobraniu trzema pałeczkami wymazu z błony śluzowej policzka. Następnie materiał zostanie odesłany do Fundacji DKMS i tam przebadany.
- Ważne, by nasza decyzja była świadoma - uczula Asia. - Jeśli dawca rozmyśliłby się tuż przed oddaniem szpiku, mogłoby to nawet oznaczać śmierć dla biorcy.
Telefon z Fundacji zawsze daje możliwość ostatecznego zdeklarowania się,
dlatego tak ważna jest aktualizacja naszych danych w przypadku jakiejkolwiek zmiany.
Knurowianka przekonuje, że przeszczep komórek macierzystych to nic strasznego i bolesnego. Wbrew temu, co się mówi, szpiku nie pobiera się z kręgosłupa, lecz z talerzy kości biodrowej. Jest to druga – obok poboru z krwi – metoda uzyskania komórek macierzystych. Przeprowadza się ją w znieczuleniu ogólnym i wykonuje u 20 proc. dawców.
- Ludzie obawiają się, że ubędzie im szpiku. To kolejny mit, bo komórki macierzyste odnawiają się i można je oddawać wiele razy - zapewnia Joanna. - Dawca nie ponosi też żadnych kosztów. Nic, tylko pomagać!
Ci, którzy chcieliby pomóc, ale stan zdrowia im to uniemożliwia, mogą wesprzeć DKMS darowizną. Zebrane środki spożytkowane zostaną na badania materiałów pochodzących od potencjalnych dawców.
Więcej informacji na temat dawstwa szpiku można znaleźć na stronie www.dkms.pl. Ponadto będzie je też można uzyskać 14 stycznia, podczas Dnia Dawcy Szpiku w Domu Kultury w Szczygłowicach.
Paweł Gradek, foto: arch. Joanny Świdrak

wstecz