Dzisiaj jest Środa 21 lutego 2018
tel. 32 332 63 77 e-mail: redakcja@przegladlokalny.eu

Pamiętają o Tragedii Górnośląskiej

Uroczystości w Gminie Pilchowice, upamiętniające Dzień Pamięci o Tragedii Górnośląskiej, pokazały, że wciąż żywa jest pamięć o mieszkańcach tej gminy wywiezionych zimą 1945 r. na Wschód 
Uroczystości rozpoczęło złożenie wieńców pod pomnikiem poświęconym pamięci poległych i internowanych w czasie II wojny światowej z Żernicy i Nieborowic, który znajduje się na cmentarzu parafialnym w Żernicy. Przy dźwiękach Orkiestry Dętej KWK „Knurów” uczynili to m.in. przedstawiciele Sejmu RP, Sejmiku Województwa Śląskiego, Powiatu Gliwickiego i Gminy Pilchowice, a także Ruchu Autonomii Śląska. 
Mszę św. w intencji internowanych w 1945 r. z parafii i gminy oraz w intencji Górnoślązaków, którzy w tamtym czasie byli ofiarami represji, odprawili w pobliskim kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego czterej księża – infułaci Paweł Pyrchała i Konrad Kołodziej, dyrektor Centrum Edukacyjnego im. św. Jana Pawła w Gliwicach ks. Robert Chudoba oraz proboszcz żernickiej parafii, ks. Marek Winiarski. 
Ta tragedia dotknęła również moją rodzinę – mówił w jej trakcie ks. Robert Chudoba. – W lutym 1945 roku pod Mińsk wywieziony został mój dziadek. Na szczęście przeżył, wrócił w grudniu 1949 roku, napuchnięty i z wybitymi zębami, zmieniony nie do poznania. Nam o tym, co przeżył na Wschodzie, opowiadali nasi rodzice. Ważne jest, by pamięć o tej tragedii, która dotknęła tysięcy Górnoślązaków, przetrwała, byśmy o niej nie zapomnieli.
Do tych słów odniósł się wójt Pilchowic, Maciej Gogulla, otwierając spotkanie, która następnie odbyło się w Domu Kultury w Żernicy. Podkreślił, że pamiętamy o dramacie sprzed lat, a w zorganizowanie uroczystości zaangażowało się  tak wiele osób, że nie sposób ich wszystkich wymienić. Minutą ciszy licznie zebrani uczcili pamięć Henryka Stawiarskiego, zmarłego w grudniu 2017 r. założyciela i długoletniego przewodniczącego Stowarzyszenia Pamięci Tragedii Śląskiej 1945. Jego postać i dokonania dla upamiętnienia ofiar sowieckiej zbrodni przypomniał prof. Joachim Kozioł, obecny przewodniczący stowarzyszenia.
– Życie ludzkie, szacunek dla drugiego człowieka to wartości, o których trzeba przypominać, przywołując tamte wydarzenia sprzed lat – mówiła poseł Krystyna Szumilas. - Cieszę się, że pałeczkę przejęła młodzież, która uświetniła dzisiejszą uroczystość.
Bowiem to młodzież właśnie, a konkretnie uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Żernicy, przygotowali film „TG 1945”, który premierę miał podczas spotkania. Ukazuje on dramat toczący się po wejściu Armii Czerwonej do Żernicy i losy mieszkańców wywiezionych na Wschód. W jego realizacji młodzieży pomogli historyczka z tej szkoły, Justyna Wrońska oraz Waldemar Pietrzak, dyrektor GOK-u w Pilchowicach. Kończy go lista osób internowanych, która liczy 203 nazwiska. Film jest wzruszający, po jego wyświetleniu najpierw na sali zapadła cisza, a potem rozległy się mocne oklaski.
Spotkanie zakończyła rozmowa z pisarzem i publicystą Marianem Kulikiem, który w swej twórczości wiele uwagi poświęcił tragedii zimy 1945 r. na ziemiach śląskich. Prowadzili ją Ingemar Klos – żerniczanin od lat zabiegający o ocalenie lokalnej tradycji i historii oraz wspomniany już Waldemar Pietrzak.
- Waszą miejscowość wywózki dotknęły w bardzo bolesny sposób – zauważył Marian Kulik. – Z Czerwionki-Leszczyn, skąd pochodzę, wywieziono na Wschód 89 osób, choć jest to przecież znacznie większa miejscowość. To bardzo ważne, że pamiętacie o tej tragedii. Największym wrogiem jest tu bowiem milczenie, które ją otaczało aż do 1989 roku, kiedy to można już było o niej zacząć głośno mówić.

SISP

Galeria

wstecz