Dzisiaj jest Niedziela 22 kwietnia 2018
tel. 32 332 63 77 e-mail: redakcja@przegladlokalny.eu

Panie i panowie, pod sztandary!

Blisko 80 lat temu przy parafii pw. św. Cyryla i Metodego w Knurowie działało aż 15 stowarzyszeń katolickich. Jedno z nich już reaktywowało się pod historycznym sztandarem. Czy podobnie będzie z Towarzystwem Polek?

Sztandar Katolickiego Stowarzyszenia Mężów z wizerunkami Chrystusa Króla i św. Józefa przeleżał na strychu probostwa przez kilkadziesiąt lat. Jakiś czas temu przez przypadek odkrył go ks. proboszcz Mirosław Pelc. Cenne znalezisko oddał do renowacji, by służyło parafii przez kolejne lata. Przy okazji zrodził się pomysł, by pod sztandarem z 1935 roku reaktywować dawne stowarzyszenie. I tak 19 marca, w imieniny św. Józefa, zwołano spotkanie założycielskie Stowarzyszenia Mężów św. Józefa. Uczestniczyło w nim ponad 60 mężczyzn!
Wielce prawdopodobne, że śladem panów pójdą panie, bo parafia właśnie otrzymała w darze sztandar Towarzystwa Polek z 1929 roku! 
Organizacja powstała w Knurowie w 1920 roku, by krzewić wśród mieszkańców patriotyczne postawy. Członkinie towarzystwa gorliwie działały na rzecz powstań śląskich, agitowały za Polską w czasach, gdy przyszłość Górnego Śląska zależała od wyników plebiscytu. W 1926 roku polityka doprowadziła do rozłamu w organizacji. Towarzystwo Polek, zwane potocznie "Matkami Polkami", związało się politycznie z obozem sanacji i to ono wzięło na swój sztandar orła z koroną, hasło "Bóg, Rodzina, Ojczyzna" i wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej. Konkurencyjne "Korfanciorki", czyli Związek Katolickich Towarzystw Polek, skupione były wokół chadecji. Na sztandarze, który zaginął, miały Matkę Boską Częstochowską.
Na szczęście sztandar Towarzystwa Polek nie zaginął. Z narażeniem życia w czasie wojny i długo po niej przechowywali go w Knurowie państwo Szulcowie. Po ich śmierci zabytkiem zaopiekowała się córka Dorota i zięć Alfred Piszczkowie.
Kustosz Izby Tradycji KWK "Knurów-Szczygłowice", Bogusław Szyguła, przyznaje, że lata temu wypożyczył sztandar Towarzystwa Polek na wystawę. Chciał go nawet pozyskać dla Izby, jednak nie było go na to stać. Niedawno zaproponował państwu Piszczkom, by przekazali sztandar parafii pw. św. Cyryla i Metodego. 
- Zgodzili się, a właścicielka obiecała dołożyć 1000 zł na renowację zabytku - nie kryje radości Szyguła.
Do przekazania daru ks. proboszczowi Pelcowi i ks. Franciszkowi Zającowi doszło podczas comiesięcznego spotkania emerytów. Czas pokaże, czy pod odnowionym sztandarem odrodzi się teraz stowarzyszenie kobiet. 
Bogusław Szyguła wierzy, że gest Doroty i Alfreda Piszczków ośmieli innych darczyńców. Tajemnicą poliszynela jest bowiem, że sztandar Unii Krywałd wciąż znajduje się w prywatnych rękach. Szkoda, bo wyeksponowany w jednej ze szkół mógłby przypominać kolejnym pokoleniom o czasach dawnej świetności sportu w Knurowie.
/pg/ , foto: arch. Bogusława Szyguły
     

Galeria

wstecz