Dzisiaj jest Sobota 18 listopada 2017
tel. 32 332 63 77 e-mail: redakcja@przegladlokalny.eu

Szczególny dar pamięci

- Kiedy stajemy nad mogiłami naszych bliskich, myślimy: „to był dobry człowiek”. Niejednokrotnie stajemy wtedy nad grobami świętych – mówi ks. Krzysztof Tabath w rozmowie z PL, którą przypominamy z okazji Wszystkich Świętych
- Odwiedzanie grobów przypomina nam o nieuchronności śmierci. Ale czy dla chrześcijan dzień Wszystkich Świętych nie powinien być radosny?
- Oczywiście, że tak. Bo to jest radość tych, którzy są już zbawieni. W ciągu roku liturgicznego czcimy rozmaitych świętych ogłoszonych przez kościół. A uroczystość Wszystkich Świętych zwraca uwagę na świętość tych, którzy ogłoszeni nie są i najprawdopodobniej nigdy nie będą. Do świętości idzie się zwyczajnym życiem przez wierność Bogu i w łączności z Nim. Kiedy stajemy nad mogiłami naszych bliskich, myślimy: „to był dobry człowiek”. Niejednokrotnie stajemy wtedy nad grobami świętych.
- W „Credo” jest mowa o świętych obcowaniu. Niektórzy interpretują to tak, że duchy zmarłych są gdzieś wśród nas... Jak to rozumieć?
- Świętych obcowanie dotyczy nieba. Po śmierci ciało składamy do grobu, a dusza zmarłego jest już w niebie. Mówimy także o duszach, które są w czyśćcu i oczekują na wybawienie. Ci, którzy są w niebie, cieszą się. Mogą też być dla nas wstawiennictwem, wypraszać nam łaski. Natomiast dusze w czyśćcu liczą tylko na naszą pomoc. Stąd modlitwa Kościoła za zmarłych o to, aby jak najszybciej dostąpili zbawienia. 
- Wszystkich Świętych trochę nam się zlewa w jedno z Dniem Zadusznym, który następuje tuż po nim. 
- Naszym zmarłym jest poświęcony cały Dzień Zaduszny. Ale to nie znaczy, że w dniu Wszystkich Świętych nie mamy ich wspominać, zwłaszcza że oni niejednokrotnie już są świętymi. A modląc się za nich, chcemy, żeby świętymi byli, jeśli nie są. Kościół łączy te dwa dni. Odpust dla zmarłych można uzyskać już od południa dnia Wszystkich Świętych. 
- Skoro mówimy o odpuście – jakie ksiądz ma zdanie na temat odpustowych straganów rozstawianych przy cmentarzach ?
- Nie spotkałem się z tym osobiście, ale to zupełnie nie pasuje. Przecież to dzień wielkiej powagi, a nie zabawy i nawet, jeśli radujemy się ze świętości, to stragany absolutnie z tym nie licują.
- Z roku na rok coraz popularniejsze staje się Halloween, przypadające na noc poprzedzającą Wszystkich Świętych.
- Totalna pomyłka – nie to miejsce, nie ten czas. To amerykanizacja, która zupełnie nie przystaje do naszej kultury. Zresztą słyszałem o zdarzeniu z USA, kiedy dziecko powiedziało, że nie przebierze się do szkoły na Halloween, bo jest katolikiem. Wtedy nauczycielka się zastanowiła i w końcu zrezygnowała z Halloween. 
- Ale może nie ma sensu demonizować tego zjawiska, bo dla dzieciaków to tylko zabawa. 
- Tu nie chodzi o demonizowanie, ale o to, by nie sprofanować tego, co przeżywamy. Ta zabawa nie ma nic wspólnego z dniem Wszystkich Świętych, a na dodatek jest niszcząca – to, co mówimy o świętości z wielką powagą i odpowiedzialnością, zamieniane jest w psoty. Chrześcijanom to absolutnie nie przystoi.
- A nie ma ksiądz wrażenia, że dzisiaj na Wszystkich Świętych o modlitwie trochę się zapomina? 
- Nie wiem, kto zapomina! W tym czasie bardzo dużo się modlimy za zmarłych, są nabożeństwa różańcowe, msze odprawiane przez całą oktawę, idziemy z procesją na cmentarz. Jako kapłan, a wcześniej ministrant pamiętam, że zawsze był to czas wielkiej modlitwy. 
- Myślę o tych ogromnych tłumach na cmentarzu i pośpiechu, żeby w jeden dzień odwiedzić wszystkie groby bliskich. Czy to wszystko nie za szybko?
- Może i szybko, ale jeśli ktoś stanie nad grobem, zapali znicz, zatrzyma się, pomodli, pomyśli o zmarłym – to jest szczególny dar pamięci. Jeśli ktoś gdzieś nie dotrze, bo nie zdąży – cóż, można pamiętać o zmarłym w modlitwie na odległość. Ale to pragnienie bycia na cmentarzu, by stanąć nad grobem kogoś bliskiego, jest cenne.
- Nie mniej cenne niż modlitwa?
- Ależ to też jest modlitwa. Nie wyobrażam sobie, że ktoś przychodzi, stawia kwiaty i odchodzi bezmyślnie. Daleki byłbym od tego, żeby kogokolwiek oceniać. Ufam, że jest to czas autentycznej modlitwy za tych zmarłych. Jestem o tym przekonany, bo patrząc na ludzi na cmentarzach widzę, że nie tylko rozmawiają, ale i stoją w ciszy.

Rozmawiała Mirella Napolska

Tekst ukazał się w 44 numerze Przeglądu Lokalnego z 2015 roku.

Galeria

wstecz