Dzisiaj jest Wtorek 22 maja 2018
tel. 32 332 63 77 e-mail: redakcja@przegladlokalny.eu

Thriller w Knurowie

- Wymyśliłem sobie, żeby pokazać Knurów w akcji. Jedna z bohaterek wystąpi w corocznym Międzynarodowym Biegu Ulicznym. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, ale w ukończeniu tego biegu coś jej przeszkodzi... – mówi Kazimierz Kyrcz Jr, pisarz, a zarazem... oficer Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie
Mirella Napolska: - Zapewne już wiele razy słyszał pan to pytanie, ale nie mogę się powstrzymać: zawodowo czuje się pan piszącym policjantem czy raczej pisarzem na komendzie? 
Kazimierz Kyrcz Jr: - Zostałem przyjęty do policji w 1996 roku i rzeczywiście na początku dość ciężko szło mi godzenie służby z twórczością. Kiedy pracowałem w dochodzeniówce, nierzadko zajmowałem się sprawami służbowymi w dniach wolnych, a nawet na urlopie. To było spore obciążenie psychicznie, tak dla mnie, jak i moich najbliższych. Na szczęście, po kilkunastu latach pracy na pierwszej linii, trafiłem do logistyki, gdzie już nie stykam się bezpośrednio z najgorszymi aspektami pracy policyjnej. Dzięki temu moja głowa częściej nadaje się do użytku, no i w wolnym czasie mogę zajmować się pisaniem. Inna sprawa, że o ile kiedyś notorycznie śniły mi się koszmary związane ze służbą, teraz zdarza się, że budzą mnie pomysły domagające się tego, by przelać je na papier. To nie sprzyja wysypianiu się [śmiech]. A wracając do pytania – dopóki pozostaję w czynnej służbie, jestem jednak w większym stopniu policjantem niż pisarzem. Mam nadzieję, że zmieni się to z chwilą mojego przejścia na emeryturę. 

Ciąg dalszy - w papierowym wydaniu
wstecz