Dzisiaj jest Niedziela 17 grudnia 2017
tel. 32 332 63 77 e-mail: redakcja@przegladlokalny.eu

Ujął pijanego kierowcę

26 lat pracy w Straży Miejskiej nauczyło st. insp. Adriana Szykowskiego szybkiego podejmowania decyzji. Toteż, gdy wyczuł alkohol od kierowcy, który chwilę wcześniej uderzył w tył jego samochodu, najpierw odebrał mu kluczyki...
Była niedziela, około godz. 21.45. W drodze do pracy pan Adrian zatrzymał się na czerwonym świetle, na skrzyżowaniu ul. Rybnickiej ze zjazdem na A4 w Gliwicach. Nagle poczuł, że ktoś uderzył w tył jego samochodu.
- Wysiadłem z auta, otwieram drzwi i czuję od kierowcy zapach alkoholu - relacjonuje. - Kiedy wyciągnąłem kluczyki ze stacyjki, mężczyzna wdał się w pyskówkę. Pytał, czemu zabieram klucze, skoro nic się nie stało.
Strażnik wykręcił numer policji, wtedy kierowca wysiadł z samochodu i powoli zaczął się oddalać z miejsca kolizji.
- Jak zaczął uciekać truchtem, ruszyłem za nim w pościg. Złapałem go za rękę i przeprowadziłem z powrotem w stronę naszych samochodów - opowiada pan Adrian.
Sprawca kolizji ani myślał spokojnie czekać na patrol. Zaczął się wyrywać strażnikowi, aż ten go w końcu obezwładnił. Z zewnątrz mogło to wyglądać na bójkę, toteż w krótkim czasie pojawili się "obrońcy" powalonego na ziemię kierowcy.
- Dwaj policjanci z gliwickiej drogówki wracali po służbie do domu. Widząc, co się dzieje, ruszyli w naszym kierunku. Wytłumaczyłem im, w czym rzecz. Początkowo nie dowierzali, ale po chwili skontaktowali się z dyżurnym policji - wspomina strażnik.
Okazało się, że dyżurny właśnie przyjął od kierowców kilka zgłoszeń dotyczących... bójki przy skrzyżowaniu na ul. Rybnickiej.
Suma sumarum 66-letni sprawca kolizji został zatrzymany. Badanie alkomatem wskazało u niego 1,6 promila w wydychanym powietrzu. Tyle wystarczy, by zaburzone zostały sprawność intelektualna i koordynacja ruchowa nietrzeźwego kierowcy, a czas reakcji opóźniony.
O dalszym losie 66-latka zdecyduje teraz sąd. Mężczyźnie grozi zakaz prowadzenia pojazdów na minimum 3 lata i grzywna (od 10 do 540 stawek dziennych; w zależności od orzeczenia sądu stawka może wynieść od 10 do 2 tys. zł). Niezależnie od orzeczonej kary, sąd obligatoryjnie orzeka świadczenie pieniężne w wysokości nie mniejszej niż 5 tys. złotych, gdy osoba po raz pierwszy dopuściła się tego czynu.
Oficer biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, nadkom. Marek Słomski, zwraca uwagę na jeszcze jeden fakt: - Jeżeli kierujący pod wpływem alkoholu spowoduje wypadek lub kolizję, musi pamiętać, że nie jest objęty ochroną ubezpieczenia OC! Ubezpieczyciel naprawi szkodę pokrzywdzonego, lecz zażąda od pijanego sprawcy zwrotu całości wypłaconej kwoty. Za skutki wypadku kierowca będzie odpowiadał więc swoim majątkiem. Należy pamiętać, że wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela następuje również po użyciu narkotyków i innych środków psychoaktywnych.
Pan Adrian czeka, aż rzeczoznawca oceni szkodę w jego samochodzie.
/pg/


Kierujesz w stanie po użyciu alkoholu?
Jeśli urządzenie wskaże od 0,2 do 0,5 promila, popełniłeś wykroczenie. W takim przypadku badanie przeprowadza się ponownie. Jeśli nie będzie tendencji wzrostowej stężenia alkoholu, podlegasz karze aresztu od 5 do 30 dni, grzywnie w wysokości 5 tys. zł i dodatkowo możesz stracić uprawnienia na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Kierujesz w stanie nietrzeźwości?
Jeśli alkomat wskaże u ciebie powyżej 0,5 promila, popełniłeś przestępstwo. W przypadku, gdy policja zatrzymuje cię w takim stanie drugi raz, sąd obligatoryjnie orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio. Kara finansowa za spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości to min. 10 tys. zł. Ponadto za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie wypadku sąd może ukarać kierowcę zakazem prowadzenia pojazdów na okres 15 lat, zaś minimalny okres, na jaki zakaz będzie orzekany, to 3 lata.

Galeria

wstecz