Dzisiaj jest Piątek 25 maja 2018
tel. 32 332 63 77 e-mail: redakcja@przegladlokalny.eu
Młoda para w Indiach

W poszukiwaniu piękna

Mówimy różnymi językami, inaczej postrzegamy rzeczywistość, ale codziennie rano, gdy budzi nas słońce, myjemy twarze, zakładamy ubrania i prezentujemy się światu . Jak? Odpowiedzi szukaliśmy razem z uczestnikami „Szkolnej Ekspedycji”

Podróżnicy wypatrywali piękna tam, gdzie inni go nie dostrzegali: przyglądali się tkaninom, kolorom, zabawnym kształtom, zaglądali do salonów fryzjerskich, doświadczali dziwnych zabiegów. Wydaje się, że ubrania, wygląd to błahostka, coś, czym do końca nie warto się zajmować. A przecież to poprzez tę „powierzchowność” właśnie określamy się wobec świata i wysyłamy wiadomość do spotkanych ludzi. To rodzaj kulturowego języka. 
Razem z uczestnikami „Szkolnej Ekspedycji” wybierzemy się w podróż w poszukiwaniu piękna. Młodzi podróżnicy najlepiej wiedzą, że pomimo galopującej globalizacji, wciąż jeszcze ludzie na całym świecie chcą się wyróżniać, chcą wyglądem podkreślać swoją odmienność i wyjątkowość. 

Metal z drwalem z głową pandy
„Szkolna Ekspedycja” odwiedziła kilkanaście krajów i w większości mieszkańcy sięgają po nudne, europejskie stroje. Ubiory Chińczyków, Finów czy nawet Kambodżan niewiele się różnią od naszych. 
- Na fińskich ulicach było dosyć zwyczajnie, choć czasem dostrzegałam ludzi typu „metal” i mężczyzn „drwali”. „Metalowcy” oczywiście byli ubrani na czarno, często mieli tatuaże oraz buty na wysokiej podeszwie sięgającej prawie za kolano. Mężczyźni „drwale” nosili koszulę w kratę i czasem brodę! – opowiada Katarzyna Serafin.
Czy więc Finowie mogą coś ciekawe zaproponować urodzie? 
- Tak! Mają jeden ciekawy rytuał - zażywanie sauny! Podobno jej regularne używanie poprawia krążenie i koloryt skóry, usuwa toksyny itp. Finowie po zażyciu sauny, wskakują do zimnego jeziora. Mieliśmy okazję tego spróbować! – tłumaczy Serafin. 
Z podróży po Chinach podróżnicy zapamiętali stroje dzieci, spacerujących po Chińskich Murze. 
- Maluchy miały na sobie długie czerwone płaszcze i czapki w kształcie głowy pandy – opisuje Kacper Imiołek. – Bardzo się wyróżniały i wyglądały niesamowicie. 

Wioska z obręczą
Tajlandia, kraj zamieszkany w większości przez buddystów, ma kolor pomarańczowy – to dzięki mnichom, którzy noszą tradycyjne szaty w tej barwie. 
- Jednak najbardziej zaskakujące, a zarazem przerażające były dla nas kobiety z plemienia długich szyi – opisują uczniowie ze „Szkolnej Ekspedycji”. – Kobiety te noszą na szyjach metalowe obręcze ważące nawet do 5 kg!
Już małym dziewczynkom zakłada się pierwsze obręcze, później dokładane są kolejne.  
- Noszenie tych ozdób nie wydłuża szyi fizycznie, jest to tylko złudzenie wywołane sztucznym obniżeniem obojczyków i deformacją klatki piersiowej – tłumaczą.
Kobiety mieszkają w wiosce ukrytej tajlandzkiej dżungli. Turyści z aparatami w dłoniach obserwują ich codzienność: pranie, gotowanie, zabawy z dziećmi. 
- Kiedyś zakładanie obręczy było ich plemienną tradycją, teraz to zwyczaj aranżowane głównie pod turystów. Na co dzień mieszkanki wioski zajmują się szyciem, gdy zaś są turyści - sprzedażą swoich wyrobów i pozowaniem do zdjęć. Mieliśmy wrażenie, że jesteśmy w "ludzkim zoo" – wspominają ze smutkiem podróżnicy. 

W Indiach 
Wyprawa do Indii to zawsze wyzwanie. Inna kultura, inne spojrzenie na higienę. Mimo chaosu i przerażającej biedy Indie skrzą się od jasnych i ciepłych barw! Po ulicach przechadzają się kolorowo ubrane kobiety w tradycyjnym sari lub komplecie złożonym z dłuższej tuniki i przewiewnych spodni. Hinduski słyną z czarnych, grubych i ,co ważne, długich włosów, o które dbają, starannie namaszczając je dobroczynnymi olejkami.
- Kobiety również ozdabiają ręce henną, oczy dosyć mocno podkreślają czarnym kolorem, a na środku czoła przyczepiają „bindi” bądź malują czerwoną kropkę – tłumaczy Kacper Imiołek. 
Kinga Dajka zwraca uwagę, że przy wyborze kosmetyków, Hindusi biorą pod uwagę ich skład. Musi być naturalny!
Podczas wyprawy do Indii podróżnicy ze „Szkolnej Ekspedycji” otrzymali niezwykłą szansę od losu – zaproszenie na hinduski ślub. Oczywiście, ich wzrok przykuł strój przyszłej małżonki i jej biżuteria. 
- Suknia ślubna panny młodej to tzw. lehenga choli, czyli zestawienie krótkiej bluzki z długą spódnicą. Tradycyjna suknia ślubna ma kolor czerwony. Panna młoda ma na sobie mnóstwo biżuterii. Na rękach zauważyłam wiele bransoletek, które przynoszą szczęście w małżeństwie i mają za zadanie chronić męża. Zdumiał mnie natomiast duży, okrągły kolczyk w nosie połączony łańcuszkiem z uchem – tłumaczy Milena Błędzińska.  
Europejscy goście wystąpili na weselu w tradycyjnych strojach. Dziewczyny ubrały salwar kameez (kolorowe spodnie, tunika i chusta), natomiast panowie…
- Wraz z panem Adamem Ziajem (opiekunem grupy i twórcą „Szkolnej Ekspedycji – przyp. red.) przebrano nas w długie, sięgające do kolan koszule w ciemnych kolorach. Założyliśmy również bardzo szerokie spodnie, zaś buty (na które zdecydował się pan Adam) były wykonane ze skóry i miały wywiniętą do góry przednią część – opisuje Imiołek. 
Wydaje się, że w Indiach bardziej o wygląd dbają mężczyźni niż kobiety. Co rusz któryś z panów wyciągał grzebyk, aby przeczesać włosy lub korzystał z salonów fryzjerskich, które w Indiach są wszędzie. Siwiejący Hindusi farbują włosy i brodę… na rudo! Dlaczego? Po to barwa naturalnego pochodzenia, czyli nie niszczy włosów i jest łatwo dostępna.
- Zdziwiłam się też, że wśród panów tak popularny jest kolor różowy! – mówi Kinga Dajka. 

Różni, ale piękni
Wszędzie tam, gdzie zajrzała „Szkolna Ekspedycja”, żyją ludzie, którzy poprzez ubiór wyrażają swój stosunek do świata, tradycji i religii. W krajach muzułmańskich, jak np. w Indonezji, nikogo więc nie dziwią bardzo młode dziewczyny ubrane w hidżab, a w buddyjskich – mnisi w pomarańczowych szatach. Coraz mniej zaskakują kolorowi hindusi i „drwale” z Finlandii. Wędrowanie po świecie uczy, jak zaprzyjaźnić się z innością. Bo choć to nie szata zdobi człowieka, to jednak czyni go wyjątkowym. 

Justyna Bajko, arch. Szkolna Ekspedycja


Autorka dziękuje panu Adamowi Ziai oraz uczniom ze „Szkolnej Ekspedycji” za pomoc w przygotowaniu materiału.

Galeria

wstecz